|
|
|
Fala Miłości Ciepłem Ziemi otuleni Rozwijamy skrzydeł płaszcz, Wibrujemy, falujemy Wśród Miłości rwących fal. Obdarzeni cudem Życia, Obsypani falą łask Podążamy, wędrujemy, Tam gdzie kusi Światła blask. Zadziwieni ziemskim bytem My, Anioły z Boskich Pól Cudu życia doświadczamy Przeżywając śmiech i ból W tyglu spraw codziennych brodząc Obmyślamy wiele dróg. Bywa, że zapominamy, Że najlepiej zna je Bóg. Światła mocą uświęceni Otwieramy bramy serc, Wtedy Ojcu powierzamy Kurczowo trzymany ster. On najlepiej wie, co dla Nas Najwłaściwszym traktem, bramą, On prowadzi doskonale Ku Miłości i ku chwale. Bierz więc Ojcze życie moje, Zabierz strach i niepokoje, Prowadź ścieżką doskonałą, Weź co się już dokonało. Wymarz z myśli wątpliwości, Zostaw zdolność do Miłości. Pozwól Ojcze kochać tylko, Daj napawać każdą chwilką I otulać jak kołderką Każdą cudu jej kropelką. Bądź mym drużbą przy ołtarzu, Gdzie ją będę błogosławić. Nic mi więcej już nie trzeba Z nią zabraniam jest do Nieba. Wśród Miłości gęstej lawy Cały Świat chcę błogosławić. Chcę rozdawać i rozpylać Miłość, Co jej mam już tyle, Więc ją wkładam w koraliki I nawlekam na niteczki. Potem je rozwieszę wszędzie Jak girlandy, jak bombeczki. Cały Świat udekoruję Porozświetlam, pomaluję. Lej więc Ojcze Miłość we mnie, Doinwestuj bank ten celnie, Bo przetworzę tego krocie Oddając w diamentach i złocie, I zaleję nimi Ziemię, Ludzi i Całe Stworzenie! Jola Guc (Hosanna) Horyniec styczeń 2009 Dedykuję Wszystkim Zakochanym
|


